Centralny Port Lotniczy dla Polski zamiast Frankfurtu?

Pierwsze samoloty wylądują na polskim superlotnisku już za 10 lat. Jego koszt szacuje się na 30 miliardów złotych. 

Plany budowy wielkiego huba gdzieś w środku Polski nie są nowe. Po raz pierwszy pomysł ten pojawił się podczas budowy magistrali kolejowej. –  Ta sprawa się ciągnie, odkąd zbudowano Centralną Magistralę Kolejową – przypomina profesor Włodzimierz Czyczuła z Politechniki Krakowskiej. – To były lata siedemdziesiąte. Już wtedy zaczęły się analizy, czy takie centralne lotnisko z dużą przepustowością jest nam potrzebne. Po 1989 roku, koncepcja budowy takiego lotniska powracała kilkakrotnie (za wcześniejszej kadencji PiS oraz w 2011 za rządów PO). Prognozowano wówczas ogromny wzrost liczby pasażerów, który rzeczywiście miał miejsce.

Obecnie wiadomo, że lotnisko powstanie. Takiej informacji udzielił szef resortu infrastruktury Andrzej Adamczyk. Gdzie powstanie? Lokalizacja nie została jeszcze ustalona. Nieoficjalnie wiadomo, że najprawdopodobniej wybrany zostanie Mszczonów. Miejsce budowy było dyskutowane również za rządów ministra Grabarczyka, gdy za najdogodniejszy obszar dla pasażerów uznano okolice autostrady A2 pomiędzy Łodzią a Warszawą.

Czy Centralny Port Lotniczy dla Polski będzie opłacalny? Ciężko stwierdzić czy budowa wielkiego lotniska nie skończy się klapą. Brakuje konkretnych wyliczeń finansowych. Szacuje się jedynie, że koszt będzie oscylował w granicach 30 miliardów złotych. Eksperci obawiają się, żeby inwestycja nie poszła śladami tej w Berlinie, gdzie powstaje Port lotniczy Berlin-Brandenburg im. Willy’ego Brandta. Ze względu na brak spełnienia surowych norm bezpieczeństwa, port trzeba było przebudować. Jego budowa trwa ponad 10 lat, a lotnisko nie obsłużyło jeszcze ani jednego pasażera.

Eksperci widzą szansę, żeby polski port centralny nie podzieli losu berlińskiego kolosa. Jako przesłankę traktuje się niedomagające już lotnisko Fryderyka Chopina w Warszawie. Port ten jest nie tylko zbyt ciasny, posiada liczne ograniczenia przy wykonywaniu operacji lotniczych. Nie może działać całą dobę. O zbyt małej przepustowości warszawskiego lotniska informował już m.in. Rafał Milczarski, prezes PLL LOT. Narodowy przewoźnik chce rozwijać się i zaproponować swoim pasażerom nowe, dalsze trasy. Na Okęciu jest to już niemożliwe. Centralny Port Lotniczy ma stać się hubem dla LOT-u.

gazeta.pl/B.A.

Foto: Andrew Choy from Santa Clara, California/CC BY-SA 2.0/Wikimedia Commons

Komentarze