Doda zatrzymana przez policję. Grozi jej do 3 lat więzienia

22 listopada 2017 roku policja zatrzymała Dorotę R. w sprawie zarzutów złożonych przeciwko niej przez byłego partnera, Emila Haidera. Mężczyzna wyznał, że przez ostatni czas żył w ciągłym poczuciu zagrożenia. Posądzeni o dokonywanie czynów podchodzących pod art. 191 Kodeksu Karnego są między innymi Emil S. i Jacek M.

Funkcjonariusze policji zjawili się pod domem oskarżonej o 6 rano. Celebrytka z początku uniemożliwiła policji wejście do budynku. Trwało to do czasu przyjazdu jej prawnika, który zjawił się na miejscu 2 godziny po przyjeździe jednostki policji. Po 4 godzinach Doda opuściła swój dom i została przewieziona do Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Sprawa Haidera została rozpowszechniona kilka miesięcy temu. Miedzy byłymi partnerami nie układało się dobrze od dłuższego czasu. Wynajęci przez artystkę mężczyźni, Emil S. oraz Jacek M., są podejrzewani o zastraszanie Haidera i próbę wyłudzenia od niego miliona złotych. Przypuszcza się, że posiadali materiał mogący doprowadzić do kompromitacji osoby Haidera.

„Chodzi o sprawę przeciwko m. in. Emilowi S., Jackowi M. podejrzanym o nakłanianie innych, ustalonych w sprawie osób do zmuszania Emila H. do określonego zachowania  poprzez kierowanie wobec niego gróźb bezprawnych, tj. o czyn z art. 191 kk.” – wypowiedział się na ten temat rzecznik prasowy prokuratury, Łukasz Łapczyński.

WP.pl/RMF.FM./A.G.

Foto: Serecki/CC BY-SA 4.0/Wikimedia 

Komentarze