Dwie wersje przyczyn wybuchu w fabryce prochu w Mąkolnie na Dolnym Śląsku. Kto zawinił?

Prokuratura Rejonowa w Ząbkowicach Śląskich prowadzi śledztwo ws. wybuchu w fabryce prochu. Zakłada się możliwe dwie wersje przyczyn eksplozji: skutek nieumyślnego działania człowieka lub samoistna eksplozja. W jej wyniku zginęły dwie osoby, a 15 zostało rannych.

Badanie sprawy rozpoczęło się w środę w dniu katastrofy. Naczelnik Wydziału I Śledczego Prokuratury Okręgowej w Świdnicy Mariusz Pindera poinformował, że w czwartek i piątek prokurator  z udziałem biegłych będzie kontynuował oględziny na miejscu. – W przyszłym tygodniu odbędzie się sekcja zwłok ofiar tego zdarzenia – powiedział Pindera.

Na obecnym etapie śledztwa prokuratura przyjmuje dwie wersje przyczyn wybuchu. – Był to wybuch prochu, a eksplozja miała miejsce w budynku, gdzie jest on produkowany. Prokurator zakłada, że wybuch nastąpił wskutek nieumyślnego działania człowieka – w budynku znajdowały się dwie osoby – lub była to samoistna eksplozja – powiedział naczelnik.

W wyniku wybuchu zawaliła się część budynku. Zginęły dwie osoby, a 15 odniosło poważne obrażenia. Cztery osoby trafiły do szpitala. Ranni to pracownicy zakładu oraz osoby postronne.

Na miejscu zdarzenia pracowały 22 zastępy straży pożarnej, w tym grupa ratownictwa chemicznego oraz grupa ratowniczo-poszukiwawcza. Akcję zakończono w środę wieczorem.

pap.pl/W.J.

Foto: flickr.com/Krzysztof Cabak

 

 

Komentarze