Atak na Polach Elizejskich. Państwo Islamskie przyznało się do zamachu

Odpowiedzialność za strzelaninę  na Polach Elizejskich w Paryżu bierze na siebie terrorystyczna organizacja Państwo Islamskie – podała propagandowa agencja dżihadystów Amak.

W czwartek w pobliżu stacji metra Franklin D. Roosevelt napastnik otworzył ogień do policjantów, którzy patrolowali okolice. Mężczyzna zaczął strzelać w radiowóz. Jednego z policjantów śmiertelnie ranił. Ranny został też jeden turysta. Sam napastnik zginął w trakcie strzelaniny.

Jak twierdzi agencja ataku dokonał „żołnierz IS” Abu Yousif, obywatel Belgii. Francuska prokuratura ustaliła tożsamość zastrzelonego sprawcy – to 39-letni Francuz Karim C.  Jego nazwiska nie poznamy jednak dopóki policja nie ustali czy miał wspólników.

Mężczyzna znany był służbom. Prowadzono dochodzenie, dotyczące jego kontaktów z terrorystami islamskimi. W jego domu dokonano rewizji.

Świadkowie twierdzą, że do funkcjonariuszy strzelało dwóch napastników. Śledztwo nadal trwa i prokuratura ustala czy mężczyzna miał wspólników.

Jak informuje „Mirror”, Karim C. wcześniej wysyłał policjantom pogróżki przez internet. Do funkcjonariuszy strzelał w 2001 r. i został złapany w kradzionym samochodzie. Usłyszał wyrok 20 lat więzienia. Został jednak przedterminowo wypuszczony na wolność.

polskieradio.pl/W.J.

Foto: flickr.com/hsi_nao

Komentarze