Kasia Nosowska nie powstrzymała łez na Woodstocku

Kasia Nosowska rozpłakała się podczas koncertu Hey na tegorocznym Przystanku Woodstock. – Jezu, to było tak wzruszające… Masakra po prostu – mówiła ze sceny.

Wokalistka nie umiała powstrzymać łez podczas wykonywania utworu „Arahja” Kultu. Artystka podczas śpiewania słów „mój dom murem podzielony” zachwycała się atmosferą panującą na festiwalu.

– Jesteście tacy tkani z jakiejś przedziwnej materii. Takiej najpiękniejszej, najdelikatniejszej, złoto-jedwabno-boskiej – mówiła po zaśpiewaniu piosenki. Nosowska każdą piosenkę zapowiadała mnóstwem słów. Nie kryła w nich zachwytu nad fanami, piosenkami, miłością, przyjaźnią, życiem i muzyką. – Wiem, wiem, to infantylne, co mówię, przepraszam – mówiła. – To starość.

muzyka.onet.pl/M.M
Daniel Kruczynski/CC2.0/Wikimedia Commons

Komentarze