Pique wygwizdany. Poparł niepodległość Katalonii

Gwizdy, wyzwiska na stadionie – taką cenę płaci Gerard Pique za poparcie referendum niepodległościowego w Katalonii i namawianie do niego.

Od poniedziałku trwało zgrupowanie kadry Hiszpanii. Gdy Katalończyk wychodził na boisko wraz z kolegami z reprezentacji słyszał m.in.: „Pique, łajdaku, Hiszpania to twój kraj”. Niełatwo było również podczas piątkowego meczu z Albanią. Gdy Pique wchodził w posiadanie piłki, był wygwizdywany przez kibiców.

Piłkarz nie wstydzi się swojego pochodzenia. Gorąco zachęcał Barcelończyków do wzięcia udziału w referendum niepodległościowym. – Jestem i czuję się Katalończykiem. Jestem dumny z Katalończyków. Wybory to prawo, którego trzeba bronić. To, co się dzieje, to moje najgorsze doświadczenie w karierze – mówił poruszony. Wyznał ze łzami w oczach, że rozważa zakończenie gry w Reprezentacji Hiszpanii.

Hiszpańskie oraz katalońskie media mocno krytykowały sposób, w jaki kibice potraktowali piłkarza. Nie bez reakcji sprawę pozostawili inni zawodnicy z reprezentacji. Znamienny był m.in. gest Sergio Ramosa, który jak się wydawało nie przepada za katalońskim kolegą. Nie raz toczyli ze sobą spory na łamach mediów. Tym razem Ramos przyjaźnie przytulił Pique, wyrażając gest wsparcia.

Hiszpania awansowała do Mistrzostw Świata.

 

tvn24.pl/B.A.

Foto: Football.ua/CC BY-SA 3.0 /Wikimedia Commons

Komentarze